poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Granita á la siciliana

Słońce wreszcie uruchomiło grzałkę. A na ochłodę nie ma jak lody. Na południu Włoch w upalne dni pragnienie najlepiej gasi cytrynowa granita. Tradycyjny włoski deser można spokojnie przygotować samodzielnie, nawet jeśli nie dysponujemy maszyną do lodów. Na jego przygotowanie trzeba poświęcić trochę czasu, ale efekt końcowy jest tego warty.

Sycylijczycy twierdzą, że pomysł przyrządzania lodów dotarł na wyspę wraz z Arabami, a nazwa sorbet pochodzi od arabskiego shar` bet. Ale jak na upalnym południu zrobić lodowy deser?  Mrożony napój przygotowywano mieszając sok owocowy ze śniegiem ze szczytu Etny. A w XVII wieku zaczęto wzbogacać sorbetto śmietaną i masłem.




Sycylijskie gelaterie kuszą bardzo obszerną paletą kolorów i oryginalnymi smakami. Moja ulubiona granita to jaśminowa – popularna zwłaszcza w Trapani, polecam gorąco też granitę morwową. Ten zapomniany w naszym kraju owoc jest bardzo trudny w przechowywaniu, ale w wersji mrożonej może przetrwać długo. Na Sycylii lody jada się nawet na śniadanie, dokładnie jest to drożdżówka wypełniona lodami.







Przygotowanie:

1 litr przegotowanej wody
300 g brązowego cukru
 pół litra soku z cytryn
3 łyżki oliwy cytrynowej - opcjonalnie, ale polecam. Odrobina oliwy cytrynowej czyni mrożoną masę nie tylko aromatyczną, ale też bardziej aksamitną.
 
Granitę najlepiej przygotować w stalowej misce ew. garnku, bo tylko w metalowym naczyniu uniknie się powstawania grudek.

Rozpuścić cukier w letniej wodzie. Dodać sok z cytryny oraz ew. oliwę. Wszystko razem dobrze wymieszać.

Po upewnieniu się, że smak jest zbalansowany (nie za słodki, nie za kwaśny), umieścić pojemnik w zamrażalce. Po ok. 30 minutach wymieszać marznącą mieszankę drewnianą łyżką. Powtarzać ten proces co 20-30 minut, aż powstanie zmrożona masa cytrynowa.


granita morwowa
jaśminowe lody




















ET

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza