
Od III wieku p.n.e. używano pras oliwnych. Jedną z nich można zobaczyć w Starym Barze, zabytkowym, opustoszałym, otoczonym murami mieście.
Odwiedziliśmy więc sędziwe drzewo, a że w jego okolicy
rośnie ok. 130 tys. drzew oliwnych, to wybraliśmy się na poszukiwanie
najlepszej czarnogórskiej oliwy. Gaje oliwne i dziko rosnące drzewa oliwne oraz
figowce są stałym elementem krajobrazu okolic Baru.
Drzewa oliwne były tu
bardzo cenne. Gdy ktoś kupował ziemię, jej wartość była wyższa, jeśli rosły tam
drzewa oliwne. Drzewa dawały nie tylko oliwę, ale miały znaczenie symboliczne, m.in.
godziły zwaśnione rody (gałązka oliwna jest symbolem pokoju). Samą oliwę
traktuje się tu jako niemal konieczny dodatek do potrawy, w postaci przyprawy
(oliwa + czosnek + posiekana natka pietruszki), lub do pieczenia i smażenia
oraz jako lek – korzystnie wpływa na pracę serca, jelit, obniża poziom
cholesterolu.
Poszukiwaliśmy lokalnych producentów, którzy wykorzystują naturalne,
ekologiczne metody hodowli i zbioru. I koniecznie takich, którzy uprawiają autochtoniczną
odmianę oliwek - Barska žutica, która rośnie
tu od lat w intensywnym górskim a jednocześnie morskim klimacie.
- Czym jest vranac (rdzenny szczep) w produkcji czarnogórskiego
wina, tym Barska žutica w produkcji
czarnogórskiej oliwy – zauważa Petar Milić, przewodniczący stowarzyszenia wytwórców
oliwy w Barze.
- Potrzeba całych lat troski i uwagi, zanim drzewka oliwne
będą w stanie wydać owoc. Zazwyczaj pierwsze owoce pojawiają się po 4 lub 5
latach od zasadzenia – tłumaczył nam Semir Kurtović, producent naszym zdaniem
najsmaczniejszej czarnogórskiej oliwy. Jego gospodarstwo znajduje się w Velje
Selo, w okolicach Dobrej Vody. Oprócz oliwek hoduje jeszcze cytryny, figi,
granaty (na syrop) i winogrona – do produkcji rakiji lozovača.
Oferowana przez niego oliwa jest łagodna, delikatnie
owocowa, nie ma gorzkiego smaku ani ostrego zapachu, ma delikatny maślany
aromat, jest za to słodka. Kolor żółty, z refleksami.
- Przy produkcji
oliwy jest czas zbioru i jakość przechowywania. To wpływa na smak. Owoce
dojrzewają między październikiem a styczniem. Wybór momentu zbioru jest bardzo
ważny – jeśli zaczniemy zbyt wcześnie – uzyskamy mało oliwy. Zbyt długo –
wzrośnie poziom kwasowości. Zbiór odbywa się tradycyjnie – metodami naturalnymi
– opowiadał Semir.
Gospodarz ujął nas swoją gościnnością, szczerością, tym, że
kocha robić to co lubi i z pasją o tym opowiada.
Jeżeli ktoś jest ciekawy jak smakuje oliwa od Semira, a może
zna i lubi bałkańskie „płynne złoto”, ale skończyły się przywiezione z wakacji zapasy,
to prosimy o kontakt e-mail: oliwnygai@gmail.com
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz